Siedząc w urzędzie jakiś czarny koleś spytał się mnie:
– Hej, jaki masz numerek?
– My, biali, nie mamy numerów. Mamy imiona.
– To mój ulubiony, tego nie cierpię… o, po tym płakałam…
– Układasz DVD?
– Nie, wibratory.
Właśnie się dowiedziałem, że moja była prowadzi dziennik. Spisuje w nim nazwiska wszystkich facetów, z którymi spała. W sumie prościej by było kupić książkę telefoniczną i wykreślać.
– Czemu jesteś taka smutna? Czy to moja wina? Czy jestem złym ojcem? Albo złym kochankiem? – spytałem.
– Jedno i drugie – odpowiedziała moja córka.
W najnowszych reklamach KFC przypomina postać swojego twórcy, pułkownika Sandersa. Bo nic nie zjednoczy czarnych lepiej niż biały starzec o aparycji plantatora bawełny.
– I co, skurwielu, jesteś gotowy na śmierć? Testament spisałeś?
– Chcę innego lekarza…
– Jak wieczór panieński?
– Nic nie mów. Fatalnie. Upiłam się i zasnęłam na stole bilardowym. Gdy się obudziłam miałam kredę na nosie i trójkąt na szyi.
– To jeszcze nie tak źle…
– Nie? Wyobraź sobie, że wtedy znalazłam kij.
Przeżyłem załamanie gdy dowiedziałem się, że nie będę mógł już więcej mieć dzieci.
Prawie płakałem w drodze do celi.
– Czy to książka? Film? Polski? Zagraniczny? Trzy sylaby? Cztery sylaby?
Po trzech godzinach zabawy skumałem, że ten głuchoniemy chce żebym się odpierdolił.
Wesele, rozmowa gości:
– Będzie z nią maksymalnie 6 miesięcy.
– Co pan za bzdury wygadujesz? Są młodzi, zakochani. Na jakiej podstawie pan tak twierdzisz?
– Jestem jej lekarzem.
Żona do męża:
- Wychodzę na chwilę do sąsiadki. Rusz się i wykąp dziecko!
Po chwili w całym bloku rozlega się wrzask dziecka.
Przerażona kobieta wbiega do łazienki i widzi męża trzymającego nad wanną dziecko za uszy:
- Co robisz idioto! Urwiesz mu uszy!
- A co, mam sobie ręce poparzyć!?
– Tatusiu?
– Tak córeczko?
– Wiesz kim chce zostać w przyszłości?
– No kim?
– Baletnicą!
– Daj spokój. Nie bądź śmieszna.
– Ale przecież zawsze mówiłeś, że mogę być kim chcę. Mama była baletnicą!
– Wiem, kochanie. Ale ona miała nogi.
Sytuacja w autobusie.
-Przepraszam czy mógłby ustąpić mi pan miejsca, jestem w ciąży?
-Trzeba było wyruchać kogoś z samochodem.
Wpadłem dzisiaj na swoją byłą dziewczynę:
– Karol? – spytała – dawno się nie widzieliśmy.
– Fakt, kilka lat. Co się z tobą stało? Zawsze byłaś taka… szczupła, ładna…
– Tak się wygląda gdy się ma dwójkę dzieci.
– Gówno prawda. Mam dwójkę dzieci i spójrz na mnie.
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa.
Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
"Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
Niemieccy naukowcy po 4 latach badań na 6 milionowej próbie dowiedli, że Żydzi nie zmartwychwstają.
Regularne uczęszczanie na siłownię sprawia, że dziewczyny robią się o wiele łatwiejsze. Ostatnia, którą zgwałciłem, nie miała szans.
– Mamo, zobacz! Przez wakacje piersi mi urosły.
– Wiem.
– A jak myślisz, od czego tak urosły?
– Od piwa, Marcin, od piwa…
Jeśli dzieci sąsiadów są bardzo hałaśliwe to powiedz im przez ścianę, że jesteś krasnoludkiem, który mieszka w gniazdku i trzeba cię nakarmić gwoździami.
Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu teksaskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!