– Odkąd żona dowiedziała się, że mam kochankę, moje życie zamieniło się w koszmar.
– Pewnie chce rozwodu?
– Gorzej. Teraz wie, że nie jestem impotentem i znów chce żeby uprawiać z nią seks.
Moja sekretarka czasami przypomina mi żonę. Na przykład dziś rano – przyszła w krótkiej spódniczce, zacząłem się do niej dobierać, a ona powiedziała: „Pamiętaj, masz żonę”.
– Kochanie, jak się kąpałam, to ogoliłam sobie cipkę. Wiesz, co to znaczy?
– Że mamy zapchany odpływ?
– Wiesz jaka jest różnica między seksem analnym a kawą?
– Nie.
– Świetnie. Wpadniesz do mnie na kawę?
– Co jest złego w seksie z szesnastolatką?
– Jej ojciec.
– Wiesz czym się różnią cycki twojej matki od cycków twojej siostry?
– Nie.
– A ja wiem…
Kiedyś Holender marzył, żeby jego syn ożenił się z Holenderką.
Później marzył już, żeby jego syn ożenił się z białą kobietą.
Teraz marzy, by jego syn ożenił się z kobietą.
Nastał okres zmian w moim życiu. Od wczoraj nie jestem już prawiczkiem, ani pracownikiem kostnicy.
– Zerżnąłbyś Keirę Knightley?
– Ona ma chudy tyłek i prawie nie ma cycków. To byłoby jak pieprzenie chłopca z gimnazjum.
– No, ja też bym ją zerżnął.
– Halo, policja? Trzech czarnych chce mnie obrabować.
– Czy dostali się już do pańskiego mieszkania?
– Nie, na razie wprowadzają się piętro wyżej.
Wracałem z pracy przepełnionym tramwajem gdy wszedł cygan.
Przepychał się między ludźmi żebrząc, co nie spodobało się dresiarzowi obok.
Chwycił cygana za chabety i wyrzucił na najbliższym przystanku.
Skonsternowani ludzie wokół nie reagowali.
Jedynie jakaś starsza pani miała wystarczająco dużo odwagi żeby podejść i powiedzieć:
“Proszę pana, tam z przodu jest jeszcze murzyn”.
Kłóci się dwóch gości z Sosnowca:
- Kawał chuja z Ciebie.
- Z Ciebie to nawet chuj nie jest!
- Co, że ja nie jestem chujem...
Dlaczego festiwal pizzy najlepiej zorganizować w Oświęcimiu?
No bo niby gdzie indziej można upiec 44 pizzę na raz...
– Moja żona jest niesamowita, nigdy nie odmawia mi seksu.
– Jest nimfomanką?
– Nie, jest sparaliżowana.
Mój dziadek cieszy się z tego, że Oskar Gröning – księgowy Auschwitz – stanie przed sądem.
Babcia twierdzi, że to przez zazdrość: Oskar dostał robotę, na którą czaił się dziadek.
Bylem wolontariuszem w jadłodajni dla bezdomnych.
Śmiesznie się wkurwiają, gdy pod koniec zmiany krzyczysz do nich "Ruchy, niektórzy tu muszą iść do domu"
Czym się różni parasol od dziecka z Somalii?
Parasol jak się rozkłada to nie jebie
– Najpierw wyprzedziłem jakąś pizdę jeżdżącą zgodnie z przepisami. Później inny pedał na rowerze zajechał mi drogę więc stłukłem gnoja. Zaparkowałem na miejscu dla inwalidów, wciągnąłem kreskę i jestem tutaj.
– Świetnie, zaraz zrobimy przegląd pana BMW.
Przyszli po czarnych, nie odzywałem się bo nie jestem czarny.
Przyszli po żydów nie odzywałem się bo nie jestem żydem.
Po tym stwierdzili że wszystkie problemy się skończyły i przestali przychodzić po ludzi.
Prawo Murphy’ego:
Siedzisz sam, czekasz, nic się nie dzieje. I akurat gdy postanowiłeś posłuchać stetoskopem własnych jąder lekarz wraca do gabinetu.