Jeżeli kobieta czuje się niekomfortowo gdy się masturbujesz to znaczy:
1. Ma problemy z intymnością.
2. Nie robi to na niej wrażenia.
3. Powinna znaleźć inne miejsce w autobusie
Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia:
- Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się najebiesz to potem mnie bijesz. Obiecaj, że dzisiaj nie będziesz.
- Ok, nie ma sprawy.
Rano zając się budzi cały posiniaczony, we krwi i bez 2 zębów. Wkurwiony biegnie do misia i mówi:
- Kurwa! Obiecałeś, że nie będziesz mnie bić!
A miś na to:
- Słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się najebałeś i zacząłeś szaleć. Najpierw zacząłeś mi bluzgać, że jestem grubym gejem i debilem. Już miałem ci zajebać ale myślę ok obiecałem... Potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to kurwa i pruje się z każdym w całym lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale ok myślę - jesteś najebany i wogole... Potem dojebałeś się do mojej matki... Ledwo co mnie ludzie utrzymali ale nic ci nie zrobiłem... Ale jak wróciliśmy do domu a ty nasrałeś mi do łóżka, włożyłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś "JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI" to nie wytrzymałem...
W pewnym zamku żyła księżniczka. Jak to księżniczka chciała mieć za mąża księcia. Nasłuchała się biedulka bajek o żabach i innych zwierzątkach w które to są zaklęci książenta i łaziła do lasu w poszukiwaniu szczęścia. Ktoregoś dnia znalazła szczególnie obrzydliwą żabę. Podniosła ją i zapytała:
- Jesteś może księciem zaklętym przez czarownika w żabę?
- Tak.
- Jak cię pocałuję, to się zmienisz w przystojniaka?
- Niestety czarownik był mocarzem - musisz zrobić mi laskę.
Wchodzi młody chłopak do baru:
- Barman 6 piw.
- Aż 6? Świętujesz coś?
- Tak. Moje pierwsze fellatio.
- No to gratuluje, dam Ci siódme piwo na koszt firmy.
- Nie, dzięki. Jeśli 6 piw nie zabije tego smaku to siódme też nic nie da.
Panująca od dziesięcioleci sytuacja w Afryce jest najlepszym dowodem na to, że dla czarnych nie było lepszego okresu niż niewolnictwo.
Uwaga wyborcy PiSu!
Dzisiejsze częściowe zaćmienie słońca jest zupełnie naturalne. Słońce nie jest zepsute. Żydzi nie próbują go ukraść.
Papież przyjechał na pielgrzymkę do Polski. Jedzie swym papamobilem i nagle patrzy - z tyłu biegnie za nim blondynka. Widzi, że bidulka się męczy więc nakazał szoferowi by się zatrzymał. Po chwili blondynka z jęzorem na wierzchu dobiega i ostatkiem sił mówi:
- 2 gałki waniliowych poproszę.
Dlaczego żydówki piszczą?
-bo się podjarały
Po obejrzeniu “Pięćdziesięciu twarzy Greya” żona wyznała mi, że pragnie podczas seksu odczuwać pewnego rodzaju strach, upokorzenie, zagrożenie. Tak więc przestałem spłacać kredyt hipoteczny.
- Część, szefie. Co tam?
- Gdzie jesteś?
- W sklepie, kupuję zegarek.
- Znowu się spóźniasz. Wiesz, która jest godzina?
- Nie, jeszcze go nie kupiłem.
- Dlaczego na Kremlu jest tak mało toalet?
- Bo rosyjskie społeczeństwo przełknie każde gówno, które zaserwuje mu władza!
Młoda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami. Spogląda dookoła: Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary etc. Dziewczyna decyduje się na Jaguara, płaci gotówką i odjeżdża wozem. Dwa dni później wraca.
- Chcę moje pieniądze z powrotem... Coś strasznie śmierdzi, kiedy używam hamulców! - stwierdza z naciskiem w głosie.
Sprzedawca nie chce stracić klienta i swojej prowizji od sprzedaży. Wsiada do samochodu obok kobiety, by sprawdzić o co chodzi. Ledwo wsiedli do samochodu, kobieta nacisnęła gaz do dechy. Samochód ruszył z piskiem opon. Pęd wtłoczył sprzedawcę w fotel, tak że nie mógł się ruszyć. Jedynka, dwójka, trójka... biegi przeskakiwały jak szalone. Po czterech sekundach mknęli już 120 km/h. Wtedy kobieta skręcił a w polną drogę i naprawdę zaczęła przyspieszać. Czwórka, piątka... szóstka. Samochód wąską dróżką pędził już 320 km/h. Silnik ryczał jak oszalały. Za oknami krajobraz zlewał się w jedną zieloną masę. Sprzedawca kurczowo trzymający się pasów, skurczony, wciśnięty w fotel dostrzegł nagle w oddali opuszczone szlabany na przejeździe kolejowym i odetchnął z ulgą. Przypuszczał, że kobieta również je widzi i zaraz zwolni, a on będzie mógł wysiąść z samochodu. Z narastającym zdziwieniem obserwował jak samochód z niezmienną prędkością mknie prosto na zamknięty przejazd pod koła rozpędzonego pociągu. Dopiero 40 m przed przejazdem kobieta zwalnia pedał gazu i z całą siłą naciska na hamulec jednocześnie zaciągając hamulec ręczny. Samochód dosłownie milimetry zatrzymuje się przed szlabanem. Dziewczyna szybko odwraca się do sprzedawcy i pyta:
- O, właśnie! Czuje pan???!!!
- Czy czuję?? - odzywa się blady sprzedawca - JA W TYM SIEDZĘ !!!
W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa??
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę.
- Miałłłł, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu!! Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy??
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Ręce do góry skurwysynu!!!
Kryzys w Grecji Amon stracił pracę urzędnicza i zastanawia się co tu dalej robić ze swoim życiem.
- może turystyka dość dużo turystów mamy u nas w kraju.
a co jest najlepsze dla turystów
przemyślał sprawę i otworzył burdel
dni mijały i zjawił się pierwszy turysta klient.
Amon go przywitał i wręczył cennik
- oral 100 euro, anal 200 euro
- a nie tak klasycznie nie można? - pyta turysta
- nie bo na razie jestem sam.
Koleś bierze miskę, idzie na zaplecze, rozpina rozporek i mówi
- widzisz jak o Ciebie dbam, na mięsko mnie nie stać ale chociaż rosołku pochlipiesz.
Wpada koleś do burdelu i mówi.
- co mogę dostać za 5 zł
burdelmama się zastanawia i zastanawia i mówi
- hmm za 5 zł to mogę co najwyżej nasikać do talerza
- o to poproszę
Spotykają się dwie modelki w Monako:
- ale zajebosta torba luis vito ile kosztowała?
- a kilka klocków
Młode małżeństwo miało papugę, która komentowała ich wyczyny w łóżku. Któregoś wieczora wkurzony facet wsadził łeb papugi miedzy żeberka kaloryfera. Wieczorem, gdy kładli się spać, niechcący ze stolika spadła łyżeczka od herbaty na kołdrę. Żona mówi:
- Nie martw się, popchnij nogą.
A papuga na to:
Łeb ukręcę, ale kurwa ten numer muszę zobaczyć!
Idzie zupełnie zielony student na egzamin z pediatrii. Siadł, dostał papier z pytaniem i się gapi. Pytanie brzmi: "Podaj cztery zalety mleka z piersi".
Co tu napisać ... Myśli, wzdycha, patrzy w sufit ... W końcu zdecydował się napisać cokolwiek mu przyjdzie do głowy:
1. Nie trzeba gotować.
2. Koty nie mogą go wypić.
3. Dostępne zawsze kiedy potrzebne.
Jak narazie nieźłe. Ale trzeba napisać CZTERY zalety. Znów wzdycha, myśli, patrzy w sufit ... i nagle olśnienie! Złapał długopis i dumnie napisał:
4.. Dostępne w atrakcyjnych pojemnikach.
Jaka jest różnica między słonicą a teściową?
- 15 kilo.