Wykładowczyni pyta studentki dlaczego się raz w miesiącu spóźnia na wykłady.
- Pani jakby miała pani takie problemu z mężczyznami jak ja
- Rozumiem, że raz w miesiącu jest upojna noc.
- Co pani?! Spóźniam się bo zwłoki trzeba wynieść na strych.
Policjant przesłuchuje podejrzanego.
- Ale ja jestem niewinny
- Dlaczego twoja żona twierdzi inaczej?
- Panie jak ja nawet nie wiem dlaczego jest moją żoną.
Mąż wraca do domu, zastaje żonę gotującą obiad.
- Kochanie to jakieś święto?
- Dla ciebie raczej żałoba, za chwilę twoja teściowa przyjeżdża
Kobieta myśli o kradzieży.
I myśli, a potem uświadamia sobie, że nie może tego zrobić.
Wystarczy, że ukradła 16 lat życia swojego męża
Mężczyźni twierdzą, że kobiet nie interesuje wnętrze tylko wygląd.
...
Interesuje, portfel może być brzydkie ważne, że ma bogate wnętrze.
Mąż wraca do domu i od razu widzi swoją żonę. Zaczynają swoje igraszki. Mężczyzna zaczyna ją tam lizać.
- Kochanie jak miło, włożyłaś dla mnie bitą śmietanę
- To nie bitą śmietana - odpowiada żona....
....
- To sąsiad
Co można powiedzieć zarówno podczas seksu jak i na pogrzebie?
-szkoda, że nie żyjesz
Spotyka się dwóch facetów na piwie.
Jeden z nich wygląda na przygnębionego, więc drugi go pyta:
- Wiesiek, coś taki markotny?
- To ty nie wiesz?! Janusz nie żyje!
- No coś Ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił papierosa, pościel się zajęła...
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż pożarna już była na miejscu. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem skoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się od framugi i spadł.
- Rozbijając się?
- Otóż nie! Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania!
- O rzesz ja pierdole! To jak ten Janusz zginął?!
- Zastrzelili go, bo ich zaczął wkurwiać.
Wytwórnia narkotyków gdzieś w Kolumbii.
- Wyjątkowo dobra wyszła mi ostatnia partia - mówi młody chemik.
- Niby dlaczego? - pyta boss.
- Nieco towaru spadło mi na podłogę, na której był ślimak.
- No i co?
- No i do tej pory gdzieś tu biega.
Przeciwnicy poprawności politycznej sami są politycznie poprawni nazywając jedną z odmian autyzmu "lewactwem".
- Jakie jest największe zmartwienie uczestnika konferencji klimatycznej?
- Jak emitować gaz cieplarniany w stołek, żeby nikt nie poczuł.
Niektórzy twierdzą że kiedy Bóg chce kogoś ukarać to odbiera mu rozum.
Jednak jeśli naprawdę się na kogoś uważnie to zabiera rozum jego żonie
- jaka jest dla islamisty różnica miedzy feministką a świnią?
- świń nie wolno ani gwałcić ani zabijać
Wiezie mama córeczkę autem do przedszkola i no stąd ni zowąd od przedniej szyby odbija sie duzy gumowy penis.
-Mamusiu, a co to było? - pyta córeczka
-Aaaa... Gołąb nam wpadł na szybę.
-Hmm... to miał strasznie dużego kutasa jak na gołębia.
W piaskownicy rozmawiają Franek z Antkiem.
- Tata zabrał mnie wczoraj na paintball. Ale było fajnie!
- Eee to nic. My się z moim tatą ostatnio bawiliśmy w ruskich żołnierzy.
- Niby jak?
- Zaszliśmy do sąsiadki, tata ją wyruchał, a ja jej zegarek zajebałem.
Widzisz jak w markecie czarnoskóry kradnie spodnie robocze.
Kogo ostrzegacie: ochronę sklepu czy złodzieja?
Janek nie rozumie co znaczy słowo logika, więc podchodzi do jakiegoś faceta i się pyta:
- Panie, co to jest logika?
- Już tłumaczę. Ma pan rybki? zapytał
- Mam.
- Aha to znaczy, że ma pan dzieci?
-Tak.
- Aha to znaczy, że ma pan żonę?
- Tak.
- To znaczy, że nie jest pan gejem?
- No nie jestem
- No widzi pan to właśnie jest logika.
Następnego dnia do Janka podchodzi jakiś człowiek i pyta o to samo:
- Proszę pana co to jest logika?
- A ma pan rybki?
- Nie
- To jest pan gejem.
- mamo, mamo, jestem nekrofilem!
- co Ty pierdolisz?
- trupy...
Pracuję w banku.
Miałem dzisiaj Klientkę, która chciała uzyskać kredyt.
Podczas wnioskowania padło pytanie o stan cywilny Klientki.
Klientka nie chciała udzielić odpowiedzi, bo to jej prywatna sprawa.
Wytłumaczyłem Klientce, że jeżeli nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie, to nie uzyska dodatkowych środków ze strony banku.
Po dłuższej chwili ciszy Klientka udziela mi odpowiedzi: dziewica.
Dwóch kumpli rozmawia przy piwie:
- Stary, muszę ci się do czegoś przyznać... Chyba jestem zooifilem, ale tak tylko trochę.
- O czym ty gadasz? I co to znaczy "tylko trochę"?
- Pociągają mnie murzynki...